Premiera, na którą czekała cała branża, wreszcie jest. Po dwóch pełnych przejściach — jednym spokojnym, drugim na najwyższym poziomie trudności — możemy powiedzieć, że Leonida to najambitniej zaprojektowane otwarte miasto tego roku. Nie jest pozbawione wad, ale robi rzeczy, których konkurencja jeszcze nie umie powtórzyć.
Miasto, które oddycha
Leonida nie jest największą mapą w historii gatunku, ale jest najgęściej wypełniona. Każda dzielnica ma własny rytm: port o świcie wygląda i brzmi inaczej niż dzielnica klubów po północy. NPC-owie mają rozpoznawalne rutyny, a losowe zdarzenia nie powtarzają się na tyle szybko, żeby przerwać iluzję żywego świata.

Największe wrażenie robią przejścia między wnętrzami a ulicą — praktycznie bez ekranów ładowania w obszarze miejskim. Po tygodniu z grą trudno wrócić do tytułów, w których każde wejście do baru to loading.
Misje i tempo gry
Kampania główna to 35-40 godzin w tempie fabularnym i ponad 80 przy pełnym sprzątaniu mapy. Najlepsze misje to te projektowane wielowarstwowo: cel można osiągnąć cichaczem, na twardo, przez przekupstwo albo czysto socjotechnicznie. Słabszy poziom mają niestety poboczne zadania kurierskie — kilka z nich to czyste filler-y, które można było wyciąć bez straty.
Leonida nie próbuje udawać, że jest symulatorem życia. Jest sztucznie, ale sztucznie konsekwentnie — i to wystarcza, żeby uwierzyć w to miasto.
Technika i optymalizacja
Na naszym zestawie testowym (RTX 5080, 9800X3D) gra trzyma 110-140 FPS w 4K z DLSS Quality i pełnym RT, ale bez niego robi się ciężko — w 4K natywnym spadamy pod 60. Wersja na PS5 trzyma 60 FPS w trybie performance z drobnymi cięciami rozdzielczości, tryb quality to stabilne 30. Konsole poprzedniej generacji nie dostały portu i po tym, co widzieliśmy, było to słuszne rozwiązanie.

Co zrobiło na nas wrażenie
- Miasto z własnym rytmem — dzielnice żyją inaczej o różnych porach
- Brak loadingów między ulicą a wnętrzami w strefie miejskiej
- Misje projektowane na kilka warstw podejścia
- System pogody wpływający na ruch i zachowanie NPC
Werdykt
To najlepsze otwarte miasto w grze od lat i tytuł, który ustawi poprzeczkę dla całej dekady. Są w nim filler-y i momenty, w których widać cięcia na rzecz terminu, ale fundament jest tak mocny, że drobiazgi przestają mieć znaczenie. Na wymagającym sprzęcie to kandydat do tytułu generacji.
Oceniamy na 9.2/10. Jeśli Twój PC nie daje rady, przyjdź do huba — tytuł jest zainstalowany na stanowiskach Strefy PC Premium, a nasi gracze już przepychają go przez kolejne zakończenia.







